Noclegi nad morzem w Polsce

Łeba, Ustka, Władysławowo, Sopot, Hel, Międzyzdroje, Kołobrzeg

Zwiedzanie Sopotu cz.I

19 lipiec 2013r.

ZWIEDZANIE SOPOTU 1. Dworzec PKP — ul. Kościuszki — pl. Konstytucji 3 Maja — ul. Bohaterów Monte Cassino — molo. Przechadzka główną arterią spacerową kąpieliska; obiekty historyczne, zabytki, wystawy sztuki, widoki z mola i wieży (2 godz.). Z peronu kolei elektrycznej wyjście na skwerek, którym idziemy w lewo (obok baru "Karmazyn" i pawilonu z pamiątkami) do ul. Kościuszki. Dom nr 6 mieścił w latach 1938—1939 biuro sopockiej filii Gminy Polskiej Związku Polaków (GPZP), naczelnej organizacji polskiej w Wolnym Mieście Gdańsku. 1 września 1939 wdarli się do lokalu gestapowcy w celu zabrania dokumentów organizacji, które jednak Marta Socha, właścicielka mieszkania, spaliła wcześniej. Nieco dalej widzimy budynek poczty z 1890, rozbudowany w 1898 i 1904, a odbudowany po wojnie. Naprzeciw poczty znajdował się jeszcze w poł. XIX w. most zwodzony nad fosą obronną, otaczającą czworobokiem tzw. Dwór Francuski, który stał w miejscu widocznego w głębi dziedzińca dworku z około poł. XIX w. (plebania). Dawny dwór należał w XVII w. m. in. do patrycjusza gdańskiego A. Borckmanna. W 1660 obwarowano go fosą i wałem z palisadą w celu zapewnienia bezpieczeństwa delegacji szwedzkiej, która prowadziła w Oliwie pertraktacje pokojowe z przedstawicielami Polski. Doprowadziły one do zawarcia w dniu 3 maja 1660 pokoju, kończącego wyniszczające kraj wojny szwedzkie. W 1733 zatrzymał się w tym dworze król Stanisław Leszczyński, uchodzący przed pościgiem wojsk carskich i saskich. Wały obronne i fosa wypełniona wodą istniały jeszcze w początkach naszego stulecia. Do dziś zachował się jedynie fragment wału na zapleczu plebanii. Rośnie przy nim około 300-letni dąb, zabytek przyrody, nazywany Dębem Stanisława Leszczyńskiego. Minąwszy plebanię wchodzimy obok Banku PKO SA na plac zwany dawniej Wzgórzem Morskim, po 1945 pl. Konstytucji 3 Maja. Od 1874 do początku XX w. był placem targowym. Wznosi się przy nim neogotycki kościół p.w. św. Jerzego, zbudowany w 1901 (z ciosów granitowych i cegły) dla ewangelików, obecnie katolicki. Naprzeciw kościoła widać hotel "Dworcowy" z restauracją, a dalej bar mleczny. Po północnej stronie, przy ul. Bohaterów Monte Cassino, przebiegającej obok placu mieści się siedziba Oddziału PTTK, księgarnia i kawiarnia "Złoty Ul". Minąwszy kościół skręcamy w prawo i po pochyłości powstałej po ścięciu w 1874 skarpy schodzimy na dolną część ul. Bohaterów Monte Cassino. Naprzeciw kościoła duża ceglana kamienica z końca XIX w., mieszcząca restaurację "Ermitage". Na tej posesji, ale nieco w głębi, stanął w 1832 "Hotel de Sopot" przedsiębiorcy Kreissa. Przed hotelem znajdował się ogród ozdobny z fontanną. Siadywała w nim w 1858 Deotyma (Jadwiga Łuszczewska), autorka "Panienki z okienka" i opisywała wygląd Dworu Francuskiego oraz ul. Morskiej, jak od 1824 do 1945 nazywała się ul. Bohaterów Monte Cassino. O dworku, który miała przed oczyma, napisała: (...) Przy drodze jest wzgórze (Wzgórze Morskie, przyp. F. M.), na środku wody (fosy wypełnionej wodą, przyp. F. M.) leży wysepka, na wyspie rośnie gaj, w gaju ukrywa się domek, w domku ukrywał się Leszczyński. Siedlisko to niejako obronne, ho tylko jednym mostkiem, i to zwodzonym, można do wyspy dostąpić (...). O ulicy nadmieniła: (...) Dalej ul. Morska przemienia się na prostą drogę, topolami wysadzaną. Po dwu stronach rozwijają się nieprzejrzane niwy (...). W 1889 mieszkała w tym hotelu, należącym wówczas do Schultza, młodziutka Maria Skłodowska jako opiekunka dzieci jakiejś rodziny z Warszawy, bawiącej w kąpielisku. Sopot niezbyt się podobał przyszłej wielkiej uczonej polskiej. Zachwycała się jedynie morzem i kąpielą w nim. Poniżej skarpy wybiega w prawo ul. Sobieskiego, do 1945 Dr. Haffnera. założyciela sopockiego kąpieliska. W lewo kieruje się ul. Alfonsa Chmielewskiego, wybitnego działacza narodowego, który osiadł-szy w 1904 w Sopocie wskrzesił w nim życie polskie, zduszone przez pruskich germanizatorów. Nieco dalej po prawej, obok księgarni, dom nr 28, w którym Aleksander Majkowski, pisarz i działacz kaszubski otwarł 1 lipca 1913 Muzeum Kaszubsko-Pomorskie, czynne do wybuchu wojny w 1914. Przy trasie mijamy szereg ładnych domów z około 1900. Jedynie budynek PKO, Dom Towarowy oraz kawiarnię i bar "Alga" wzniesiono po wojnie. Ulica, którą idziemy jest w porze letniej ruchliwym deptakiem. Mieszczą się przy niej liczne sklepy, restauracje, kawiarnie, kluby, 2 kina, teatr, 2 apteki, "Orbis" itp. Przy końcowym odcinku widać skwerki utworzone na miejscu spalonych w 1945 domów i dwu luksusowych hoteli. Od wylotu ulicy odgałęzia się w prawo ul. Grunwaldzka, dawna Południowa, a w lewo ul. Powstańców Warszawy, do 1945 Północna. Na wprost przed nami pl. Przyjaźni Polsko-Radzieckiej. leżący w centrum pierwotnego założenia kąpieliskowego z 1823. Wcześniej znajdowało się w tym rejonie osiedle rybackie, zlikwidowane około 1830, jako uciążliwe dla przedsiębiorstwa uzdrowiskowego i gości. Po lewej stronie placu widać mały budynek baru "Fantom", stojący dokładnie w miejscu, na którym stał pierwszy dom zdrojowy z 1824. Obok niego, od strony morza znajdował się zakład kąpielowy Haffnera (z 1823), a od 1843 piękny klasycystyczny budynek Teatru. Miejsce tych obiektów zajął w 1880 (irugi. a w 1910—1912 trzeci dom zdrojowy. Ten ostatni spłonął 23 marca 1945 podczas walk z Niemcami. Ocalałe dolne partie budowli, taras i pawilonik ze zrekonstruowaną ostatnio kopułką zaadaptowano po wojnie na siedzibę Biura Wystaw Artystycznych, otwartego w 1948. Czynne są tutaj stale ekspozycje rzeźby, malarstwa i rzemiosła artystycznego, urządzone również w dużym pawilonie z 1947, zbudowanym wówczas dla Targów Gdańskich. Po południowej stronie placu wznosi się budynek Szpitala Reumatologicznego, połączony nadziemnym pasażem z Zakładem Balneologicznym. Zakład ten zbudowano w 1903/04 wg projektu Paula Puchmullera, na miejscu starszego. Po wojnie pełnił ten obiekt funkcję kąpielowo-lecz-niczą. a 1 stycznia 1956 przekazany został szpitalowi. Zmodernizowano go wówczas i zaadaptowano do różnorodnych zabiegów leczniczych. Stosuje się w zakładzie kąpiele kwasowęglowe, kąpiele z ługiem, solą ciechocińską, iwonicką, z siarką. Aplikowane są zawijania borowinowe, nagrzewania gorącą parafiną. Czynny jest także gabinet elektroterapii, stosuje się masaże ręczne, wirowe, podwodne i wodno-wibracyjne, a także różnego rodzaju natryski. Nadto uruchomiono inhalatorium i gabinet dentystyczny. Udziela się około 1500 zabiegów dziennie. Ważną rolę odgrywa gabinet usprawniania z licznymi urządzeniami do ćwiczeń indywidualnych, np. stół do wyciągania kręgosłupa, przyrządy do usprawniania narządów ruchowych itp. Obudowany komin zakładu (opalanego od 1975 paliwem płynnym) posiada klatkę schodową, prowadzącą do punktu widokowego pod dachem. Na szczycie wieży płonie nocą latarnia, wysyłająca statkom sygnały świetlne. Jeden z trzech budynków szpitala jest przeznaczony wyłącznie na oddział dziecięcy. Organizatorem szpitala była dr Jadwiga Titz-Kosko, wielce zasłużona jako lekarz i działaczka społeczna, zmarła w 1989 r. Obok Zakładu Balneologicznego (uznanego za zabytek) i kas z biletami wstępu na molo wchodzi się na obszerny Skwer Kuracyjny, częściowo zadrzewiony, z fontanną przed gmachem BWA, który zamyka plac od zachodu. Z pozostałych stron obiega go półkole krytej i oszklonej od zewnątrz galerii arkadowej. Między dwiema jej częściami znajduje się szerokie przejście na molo, flankowane dwoma pawilonikami handlowymi. Pierwsza część mola o wymiarach 42 x 54,5 m służy do spacerów i opalania się. Jej przedłużenie stanowi trzon o długości 359 m, 10 m szerokości, z kilku bocznymi platformami. Przy końcu tej części ustawiono kiosk, w którym nabywa się bilety na przejazd statkami. Zatrzymują się one opodal kiosku na przystani. Statki kursują stąd do Gdańska, Gdyni i Helu. Po drugiej stronie mola wybiega w morze tzw. ostroga o długości 132 m. Przybijają do niej od strony zachodniej jachty i inne małe jednostki pływające. Po drugiej stronie pomostu, przed silną osłoną z desek stoją lawy dla korzystających z kąpieli słonecznej. Trzon mola przechodził w trójkątną platformę o długości 102,5 m, położoną o kilka metrów niżej niż główna część pomostu, tuż nad wodą. Dobijały tu większe statki. Tę część mola zwaną głowicą zniszczyły sztormy przed kilku laty. Przy prowadzonej odbudowie stosuje się betonowe słupy, podobne jak stopniowo przy całym molu, gdyż drewniane pale nie wytrzymują naporu fal sztormowych. Pomosty i balustrady pozostaną drewniane. Łączna długość całego mola wynosi 516 m. W dawniejszej literaturze podawano błędnie 550 lub 512 m. Molo jest przez cały rok popularnym deptakiem z widokami na morze, brzegi- i zalesioną krawędź Wysoczyzny Gdańskiej. Patrząc ku północy widzimy wzniesienia morenowe Kamiennego Potoku z powojennym budownictwem, a głębiej nadmorskie Kolibki i Orłowo, za którym rysuje się zalesiona Kępa Redłowska, a za nią na prawo majacząca w dali Kępa Oksywska. Na południe od mola widać przybrzeżną zabudowę Sopotu, a w odległości 3 km Jelitkowo i za nim na prawo powojenne budownictwo gdańskich dzielnic Przymorza i nadmorskiego Brzeźna. W dalszym tle rysują się dźwigi portu gdańskiego i — głębiej — wybiegające w morze konstrukcje Portu Północnego. Molo i Skwer Kuracyjny z muszlą koncertową wykorzystywane są latem do organizowania różnego rodzaju imprez artystycznych, występów zespołów śpiewaczych i muzycznych, grup folklorystycznych itp. W rejonie mola odbywają się zawody jachtowe, pływackie, skoki spadochroniarzy do wody, pływanie na rowerach wodnych, kajakach i żaglówkach. Pierwsze molo zbudowali w Sopocie w 1817 Rosjanie w związku z postojem floty wojennej. Odjeżdżając zniszczyli ten obiekt ku żalowi sopocian. Następne polecił zbudować w 1827 dr Haffner na użytek gości uzdrowiska. Rozbierano je corocznie w jesieni. W 1842 długość jego wynosiła 200, a szerokość 8 stóp.

ocena 4/5 (na podstawie 20 ocen)

Twój urlop jest w Twoich rękach - zaplanuj aby go dobrze spędzić.
wakacje, Pomorze, Wypoczynek, zabytki, Sopot, Wypoczynek, Spacery, zabytki, historia, Molo, Zatoka Gdańska